Skąd się wzięliśmy? Otóż,Piotr Kulczycki prezes 3Oceans ma duszę oddaną żeglarstwu. Jako licealista zbudował swój pierwszy drewniany jacht, a jako dorosły człowiek i szef zajął się organizacją integracyjnych rejsów dla swoich pracowników. Aby spełnić oczekiwania pod względem komfortu postanowił nie korzystać z jednostek czarterowanych, a zakupić własny jacht stając się w ten sposób armatorem „Amaranta”. Jak pokazał czas, mimo, że pracownicy zawsze chętni są żeglarskiej przygody, to jednak nie zawsze pływać mogą. Sezon okazał się być wystarczająco długi, by udostępnić jacht na rejsy i czartery dla szerszego grona żeglarzy. W ten sposób powstała firma czarterowa – 3Oceans, która chwilę później, pod wpływem sentymentalnego impulsu postanowiła dodatkowo stawić czoła wyzwaniu jakim jest darowanie nowego życia oldtimerom („Polonii” i „Wielkopolsce”), a w odpowiedzi na niepewne losy żaglowca STS Fryderyk Chopin postanowiła wykupić także tę jednostkę i jako armator zadbać o należne jej miejsce na arenie międzynarodowych wielkich żagli.
W swoich działaniach 3Oceans wspiera sponsorsko festiwal „Transatlantyk”, a także samotny rejs Romana Paszke dookoła świata. Celem firmy jest wspieranie, kreacja i wdrażanie wielu ciekawych projektów, które już wkrótce, przy wysiłku oddanej załogi rozwiną żagle.